W Miłości Wszechświata

Hej Kochani, wracam, bo chyba brakuje mi bloga, bardziej niż mi się wydawało. Postanowiłam podzielić się z Wami nowinkami z mojego życia.
Pierwsza wiadomość jest taka, że sąsiadka chyba po złości spryskała mi moje drzewka roundup’em albo innym środkiem chemicznym. – Dokładnie nie wiem. Poza tym tutaj mam dookoła sąsiadów więc jednej sąsiadki za płotem nie mam i sobie pozwoliłam napisać tego posta, jest anonimowy, ogólnie chodzi o kogoś złośliwego, jakiegoś szkodnika z mojej okolicy 😀 Podejrzewam, że ta osoba zrobiła to w nocy, w tych godzinach podczas których wszyscy śpią albo nie śpią i nie wyglądają przez okna 🙂 Ale to nie ważne.
Ważne jest to, że nie potrafi uszanować czyjegoś kawałka dobrej roboty. Zamiast tego żółknie z zazdrości i nie wiem komu szkodzi, ale na pewno nie nam tylko raczej przyrodzie, której za to wszystko się obrywa. Bo Ja nie przywiązuje się do rzeczy, miejsc i ludzi, bo rzeczy się niszczą, miejsca zmieniają, a ludzie zawsze odchodzą. Aczkolwiek dobrze mieć wśród wielu niewiadomych w życiu, parę pozycji stałych, które były, są i mam nadzieję, będą jak najdłużej.

W związku z tym, będąc w takiej sytuacji jak ja teraz jestem, co byście zrobili na moim miejscu? Swoje przemyślenia możecie pisać w komentarzu.
Natomiast Ja postanowiłam, że mścić się za to nie będę. Karma i tak do tej osoby wróci. A za rękę jej nie złapałam, wiec nie mam dowodów by ją oskarżać i czegoś jej zarzucać, ale widać definitywnie że spryskane to jest. I zdania nie zmienię. Moje wizje i własna intuicja nigdy mnie nie pomyliły. Mam też na to kilka rozwiązań…
Aby od razu nie oskarżać sąsiadów i robić sobie z nich wrogów, mogę wysłać zaatakowane próbki gałęzi do jakiegoś laboratorium, żeby zbadało i powiedziało, czy to jest jakaś trucizna, czy zwyczajnie jakaś choroba roślin.
Najpierw trzeba mieć na to dowody na piśmie.
Bo ja wiem z własnego doświadczenia że niektóre rośliny, na przykład tuje są raczej delikatne i mogą być zaatakowane przez jakieś grzyby, czy inne szkodniki … Albo zwyczajnie brak im witamin, czy soli mineralnych dla nich, które można kupić w każdej sieci sklepów budowlanych oferujące artykuły z kategorii: ogród, budowa itp.
Mogę więc wysłać gałązki do laboratorium, aby rozwiać swoje podejrzenia. Albo zrezygnować z tych kosztów, i mam też wyjście bardziej nowoczesne. Mogę od nowa zasadzić nowe sadzonki roślin, a potem zainstalować kamerkę by miała zasięg wzdłuż interesującego mnie miejsca. Niewielki koszt a będzie wiadomo co i jak . Mówiąc o niewielkim koszcie miałam na myśli ewentualne koszty nowych roślin . Kamerka bezprzewodowa i rejestrator wyjaśni podejrzenia.
Jakbym miała to zarejestrowane, to dana osoba u ochrony środowiska miałaby „pozamiatane”, znaczy  to że jest już za późno aby coś zrobić, zmienić, bo świadomie zniszczyła zieleń na mojej posesji i już tego życia roślinom się nie przywróci:/ Według art. 144 § 1 Kodeksu wykroczeń, każdy sprawca niszczenia zieleni może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za wykroczenie gdy: stosuje środki chemiczne, niszczy lub uszkadza roślinność itp.
No cóż… na razie pozostaje mi więc zdać się tylko na miłość Wszechświata i aby ta osoba co nam wysłała, poczuła „siłę Matki Natury”.
Kiedyś też sąsiadka miała jakieś ale do nas więc w złości życzyłam jej, aby jej szyba w oknie się potłukła i stało się to za kilka miesięcy. Lepiej więc mnie nie denerwować. Jeśli ja w niczym nie zawiniłam to moje zło-życzenia się manifestują i to bardzo szybko. Nasze myśli w istocie mają tę niezwykłą energię, która kształtuje nasze życie. Ja praktykuję życie według zasad Huny, która pomaga mi w zmaterializowaniu moich wszystkich pragnień i marzeń!
Zatem lepiej nie wchodzić na ścieżkę wojenną ze mną.
Ostatnio nawet jej życzę, aby piorun uderzył w jej dom. Nie ważne jest to, że jak w jej dom uderzy to mój dom też na tym przy tym ucierpi. Jeśli zawiniła, niech się tak stanie. Dla mnie rzeczy materialne nie są ważne, dla niej są i o to w tym chodzi. Ją to ruszy, mnie nie.

Nie zamieszczam zdjęć moich drzewek, bo nie ma co zamieszczać, wszystko jest popalone, uschnięte i już usunięte.  Zamieściłam zdjęcie żmii pod ten temat, bo dlatego, że chętnie zmieniłabym się w tego gada i ukąsiłabym tego kto na to teraz zasługuje. Przedstawione tutaj zdjęcie odzwierciedla mój wewnętrzny nastrój. Ale dobrze że wszystko mija i jestem w takich stanach tylko przez chwilę. Każdy czasem odczuwa złość, to jest wszystko ludzkie. Gniew, irytacja, złość, wściekłość – tych uczuć doświadcza każdy z nas.
Nie da się też przeżyć życia samą złością. Najlepiej, aby ten stan nie trwał w nieskończoność. Niech trwa chwilę, ale później wypełnijcie się miłością, odpuście, trzeba pozwolić na to aby złość minęła, odeszła w zapomnienie.
Poza tym każdy ma swoje wady i zalety, nawet żmije. Jednym ugryzieniem mogą zabić, ale jak rozcieńczy się jej jad to można uzyskać potężny lek, który wyciąga wszystkie toksyny 🙂 Każdy kij ma dwie strony medalu …
Na pewno sprawą się zajmę w własnym zakresie, bo ja jak już pisałam, nie jestem bierna. Mam w zanadrzu jeszcze kilka innych rozwiązań, o których nie będę tutaj pisać, artykuł byłby już za długi. Jak ktoś mi podklada świnię to długo to badam i nie odpuszczam, aż sprawiedliwości stanie się za dość. Własnego życia czy spraw trzeba bronić zawsze i za każdą cenę. Wy też o to dbajcie. Nie pozostawajcie bierni, używajcie intelektu i sprytu, a nie prymitywnych sposobów. Każda sytuacja ma jakieś rozwiązanie. Może mieć jedno rozwiązanie oraz nieskończenie wiele rozwiązań. Jeśli macie jakiś problem to chętnie podpowiem/ wskażę najlepsze rozwiązanie. W każdej chwili, możecie skorzystać z mojego ogromnego doświadczenia.
Zachęcam Was wszystkich również do czynienia dobra i pokonania zła jego własną bronią. Miejmy zawsze tą ufność, nadzieje, wiarę że ten typ ludzi wysunie konkluzje z zachowania własnego i naszego i zmieni się na lepsze, dokona się przemiana w tej osobie. W ten sposób dobro tylko emanuje.
Kolejne wieści ukażą się w kolejnych postach 🙂 Ahahahaha 😀 Mam nadzieję, że uśmialiście się z tego co napisałam. Jeśli tak to dobrze, życzę samych uśmiechów na twarzy dzięki takim moim wpisom 🙂 U mnie już złość dawno puściła, teraz tylko śmieję się z takich sytuacji 😉 snake-653644_1280

Zdjęcie ze strony http://pixabay.com/pl

————————————————————————————————–
il_570xN.319820560 SKLEP INTERNETOWY: www.magiczny-sklep.pl

————————————————————————————————–
ico-you_tube_30px KANAŁ YT: http://www.youtube.com/user/ANATHEMA666fiat

————————————————————————————————–

Reklamy

7 thoughts on “W Miłości Wszechświata

  1. Aniołku masz racje , zło powróci do tej osoby jestem tego pewna.
    Twoja głowa , myśli i czyny są czyste , dobre .popatrz na nią i otrzymasz odpowiedz ?

    Polubienie

    1. Witaj,
      moje myśli nie zawsze są czyste jeśli mi ktoś szkodzi albo zatruwa powietrze, wtedy czuje złość, ale trwa to jeden dzień i mija. Lepiej jak nie będę się na nią patrzeć, bo zawsze coś się wydarza. Wyjrzałam kiedyś przez okno, stała przy drodze, spojrzałam na nią i w tym momencie rura od szamba ją opryskała 😀 ale te chwile są bezcenne, zawsze poprawiają mi nastrój 🙂

      Polubienie

  2. Doskonale rozumiem taką złość. Sama doznałam takich uczuć , kiedy skradziono z ogródka moje warzywa. Człowiek sieje, wyrywa chwasty, podlewa, troszczy się…a tu sobie ktoś przychodzi i bierze sobie moje cukinie, pomidory… Straszna złość ogarnia człowieka.
    Kiedyś zniknęły truskawki z krzaczków 🙂 Miałam zamiar wydrukować kartkę z napisem: „Złodzieju, smakowały ci truskawki???” , przymocować do kijka i wbić go w miejsce gdzie rosną truskawki.

    Polubienie

    1. Pani Vanesso
      Może na przyszły rok, napisze Pani list, ze zło wróci do tej osoby ,wydrukuje go i postawi jakoś przy tych drzewkach. Sprawca może przeczyta i wycofa się z zamiaru szkodzenia drzewkom 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s