2013-06-17 o 14:23. Do napisania kilka zdań z mojego z życia zainspirował mnie komentarz Pani Barbary czy mogłabym coś zamieścić o swoim darze jasnowidzenia – w jaki sposób go dostałam, jak się z nim czuje, od kiedy to się zaczęło itd.

Wszystko zaczęło się od nieprzyjemnej sytuacji, która była bardzo dawno… jak byłam dzieckiem. Po prostu jako dziecko padłam ofiarą pedofila. Nikt co tego nie przeżył jak Ja… nie wie jaki uraz mi pozostawił do końca życia. Szczegóły w mej historii pominę.

Wszystko trwało kilka sekund… przed tym wszystkim to była moja pierwsza wizja, tylko, że za późno… bo nie miałam drogi ucieczki… jak już wszedł za mną do klatki wiedziałam co się stanie, znałam każdy szczegół… tak zaczęłam „widzieć”.Jako osoba obdarzona darem dostrzegam teraz to co niewidzialne, „otulone ” aurą tajemnicy, którą widzą tylko nieliczni, a którym może pomóc wielu...

Częste rozmowy z bliskimi i obcymi ludźmi uświadomiły mi, że moja osoba może nieść pomoc. Różne trudne doświadczenia, których dotknęłam sprawiły, że jestem w stanie zrozumieć każdy problem i starać się wskazać drogę.

Reklamy